Wizaż : pomorska szkoła wizażu - PSSW
A styl ten to: kolory, kolory, jeszcze raz kolory. I bezwzględnie kiecki! Nie jestem feministką, która chce wygryźć facetów z ich ról i ciuchów, z przyjemnością noszę spódnice, spódniczki, suknie i sukienki i dbam o wizaż. W efekcie wyglądam raczej jak papużka, co to ma raczej pstro w głowie niż bojowniczka o prawa ludzkości. Ale to niczemu nie przeszkadza. Zimą jest trudniej zachować ten look w sklepach znaleźć można przeważnie szaro-burą odzież chroniącą przed termicznymi spadkami i śniegiem. A jeżeli pojawi się coś sympatycznego, to na pewno nie nadaje się dla osoby, która jeździ komunikacją miejską, poruszą się piechotą w śnieg, mróz, deszcz, wiatr i co tam jeszcze pogoda sprezentuje.