Moim ulubionym urządzeniem na wsi była zawsze belownica

Część 1 »    Część 2 »    Część 3

Nie jest ona zbyt trudna w obsłudze, ale chyba każdy, kto jej kiedyś używał, wie jak niebezpieczna może być belownica. Ja osobiście bardzo nie lubiłem przy niej pracować. Belownica podczas pracy wydaje bardzo głośne i nieprzyjemne dźwięki. Dlatego też zdecydowanie wolałem pracować na kuchni przy przygotowywaniu potraw. Po dwóch miesiącach dość ciężkiej pracy wróciłem do szkoły. Jednak doświadczenie, jakie z niej wyniosłem było bardzo ważne i, jak się okazało po przyjeździe na studia, bardzo przydatne. Niejeden z moich przyjaciół zachwyca się moimi potrawami prosząc o przepis, bądź instruktaż z gotowania. Rzecz jasna nigdy nie odmawiam pomocy, gdyż bardzo lubię gotowanie i chciałbym pokazać wszystkim ile radości może ono przynieść. Oprócz umiejętności pozwalającej mi pracować, traktuje je jako moje hobby. Właśnie, dlatego przy wyborze kierunku studiów nie miałem większego problemu.